Większość z Was zapewne nie wie, ale posiadam wykształcenie ekonomiczno-finansowe, jak również ogromne doświadczenie w pracy w korporacjach bankowych, mniejszych i większych firmach a nawet w planowaniu środków w sferze budżetowej. Finanse są w naszym życiu bardzo istotne i nie ma sensu ukrywać tego faktu. Zwykliśmy mówić „pieniądze szczęścia nie dają”, ale czy na pewno? Cudownie byłoby być zdrowym całe życie, mieć zawsze pełną lodówkę i dach nad głową, ale jednak nie planujemy spędzić przyszłości w więzieniu, gdzie mamy zagwarantowane wyżywienie, lokum i dostęp do lekarza ;).
Zatem trzeba zarobić. Jednak wpis nie będzie o zarabianiu, a o planowaniu wydatków, o planowaniu wydatków remontowych. To bardzo ważna sprawa, często bagatelizowana. Wydaje nam się, że mamy parę tysięcy złotych i stworzymy sobie pałac, a później dopada nas rzeczywistość. O tej rzeczywistości, którą można niczym wróżka przewidzieć i uchronić się przed niechcianym losem będzie ten tekst.
Od czego zacząć?
Załóż zeszyt, zrób sobie tabelę w Excelu lub w notatkach w telefonie. Koniecznie zapisuj wszystkie pomysły, które na długo przed planowanym remontem przychodzą Ci do głowy. Wiele z nich później zmodyfikujesz, ale część zapewne zrealizujesz- wierz mi 😉
Należy też zastanowić się nad jeszcze jedną kwestią: czy jesteś w stanie kontrolować postępy prac, czy masz na to czas. Nie wierz ekipie remontowej, że „będzie dobrze” albo „będzie Pan zadowolony”. Być może jednak warto skorzystać z pomocy osoby, która będzie sprawować nadzór.
Kolejna ważna kwestia, o której musze wspomnieć to taka, że jeśli jesteś w związku i remontujecie Waszą wspólną przestrzeń, to warto przed rozpoczęciem planowania, ustalić wspólną wizję na przyszłe wnętrze oraz sposób przeznaczenia środków na realizacje. Niestety z doświadczenia projektowego wiem, że remont potrafi doprowadzić do poważnego konfliktu a nawet kryzysu w związku. Zastanów się czy nie skorzystać z pomocy profesjonalisty, który zepnie to wszystko w całość, albo chociaż pomoże ustalić wizję, wykonać wizualizację. Oczywiście są to usługi odpłatne, ale często okazuje się, że warto wszystko przygotować i zaplanować, żeby uniknąć w przyszłości kosztów rozwodowych ;). Wykonawca też woli wiedzieć gdzie ma być gniazdo elektryczne czy jak ułożyć płytki, albo gdzie przykleić tapetę.
Zacznijmy zatem:
1. Określ zakres remontu
- Jakie pomieszczenia będą remontowane?
- Jakie elementy wymagają naprawy lub wymiany (np. instalacje, podłogi, ściany)?
Wszystko zanotuj, pomieszczenie po pomieszczeniu, a na tej podstawie:
2. Stwórz listę potrzebnych prac i materiałów
Jeśli nie znasz się na tym, to jest moment, żeby znaleźć ekipę remontową, która pomoże w ocenie stanu technicznego budynku czy instalacji. Podziel remont na etapy i spisz wszystkie elementy, które wymagają wymiany:
- Materiały budowlane (farby, płytki, kleje, tynki, panele itp.).
- Sprzęt i wyposażenie (meble, sprzęt AGD/RTV, armatura łazienkowa).
- Usługi specjalistyczne (hydraulik, elektryk, malarz itp.).
3. Porównaj ceny
Z własnego doświadczenia wiem, że warto, bo ceny różnią się nawet dwukrotnie.
- Przejrzyj oferty sklepów budowlanych i hurtowni.
- Rozważ zakupy online – często można tam znaleźć korzystniejsze ceny.
- Skonsultuj się z wykonawcami, aby uzyskać wyceny za usługi.
To jest też moment na to, żeby ustalić termin rozpoczęcia prac i dopytać o dostępność wykonawców. Wcale nie jest tak, że wykonawcy czekają na Twój telefon, a opóźnienia w rozpoczęciu prac potrafią sięgać nawet kilku tygodni. Wykonawca też musi zarobić i nie może pozwolić sobie na przestoje w pracy. Weź to pod uwagę. Pamiętaj też, że nie zawsze taniej czy „nie za miliony” spełni Twoje oczekiwania, ale też nie dajmy się oszukać, dlatego warto robić rozeznanie odpowiednio wcześniej.
4. Stwórz szczegółowy budżet
Uwzględnij:
- Materiały – ile i w jakiej cenie ich potrzebujesz.
- Robociznę – koszty prac z podziałem na specjalistów – na podstawie wyceny.
- Transport – dostawy materiałów.
5. Dodaj zapas na nieprzewidziane koszty. Obowiązkowo!
Przeznacz 10–20% budżetu na niespodziewane wydatki, np.:
- Ukryte wady
- Opóźnienia lub zmiany planów.
- Wzrost cen materiałów
W tym miejscu mniej więcej wiesz ile kosztować będzie Cię realizacja remontu.
Jeśli już wiesz ile mniej więcej środków potrzebujesz, a masz jeszcze kilka miesięcy, nie biegnij od razu do banku po kredyt. Zamiast tego zacznij systematycznie z każdego wpływu na konto odkładać 10%. Gwarantuje Ci, że tego nie poczujesz, a jeśli masz jeszcze parę miesięcy to uzbiera się ciekawa suma, którą będzie można przeznaczyć chociażby na nieprzewidziane wydatki.
Jeśli już musisz skorzystać z kredytu czy rat, tu też możesz wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie dla siebie np: raty za meble czy sprzęt rtv/agd często są nieoprocentowane, nie przeznaczaj na to gotówki, zamiast tego weź mniejszy kredyt w banku. Jeśli chcesz więcej porad dotyczących kwestii finansowania daj mi znać, chętnie podpowiem.
Gdy już ruszysz z procesem, monitoruj wydatki i na bieżąco porównuj rzeczywiste koszty z budżetem, zapisuj każdy rachunek czy fakturę i nie odkładaj tego na później, bo zapomnisz albo zgubisz rachunek.
Poniżej prosta i przykładowa struktura budżetu:
Przykładowa struktura budżetu w Excelu
| Kategoria | Przewidywany koszt | Zapas 10-20% | Faktyczny koszt |
| Farby i narzędzia | 1 000 zł | ||
| Płytki i kleje | 2 500 zł | ||
| Usługi hydraulika | 1 500 zł | ||
| Transport | 300 zł | ||
| Suma | 5 300 zł |

Dodaj komentarz